/Anke
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barcelona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barcelona. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 lutego 2013
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Back home!
Było pięknie! W domu jestem od prawie tygodnia, ale potrzebowałam czasu, żeby wrócić do rzeczywistości.
W Barcelonie słońce i temperatury na plusie :) Ah i mega najlepsze wyprzedaże w Zarze. Dostałam wszystko co chciałam, a czego nie mogłam znaleźć u nas. Ceny te same, różnica taka, że u nich jest pełna rozmiarówka :)
Była też wycieczka do La Roca Village, skąd wróciłam z dwoma swetrami Ralpha Laurena i kolejną torbą TOUS :) A wszystko za 1/2 ceny :) Life is good!
/Anke
piątek, 11 stycznia 2013
czwartek, 10 stycznia 2013
And so... the adventure begins!
I'm off to Barcelona :) Wracam we wtorek.
Adios!
Witaj słońce, witaj wino, witaj Porto Olimpico. Te quiero Barcelona!
/Anke
poniedziałek, 7 stycznia 2013
czwartek, 13 grudnia 2012
Yes, I can

Prowadzenie własnej działalności daje powera :) Czasami się boję, że nie wyjdzie... że zostanę na lodzie i będę musiała szukać pracy, a łatwo nie będzie. Za chwilę stukam się w głowę i myślę sobie: Ogarnij się kobieto! Dobrze idzie! Masz wolność :)
Tak jak dziś =)
Właśnie... wolność :) Wolność do zaczynania kolejnych projektów.
Wszystkim, którzy zastanawiają się nad podjęciem ryzykownego kroku mówię: Go for it!
Zdecydowanie za długo siedziałam w jednym miejscu, robiąć ciągle to samo.
Teraz jest życie! :)
Dziś w nocy wpadłam na pomysł, żeby dłużej zostać w Barcelonie. Na miesiąc na przykład. Do pracy potrzebuję komputera, telefonu i internetu, więc dlaczego nie? :D
/Anke
czwartek, 15 marca 2012
I had a dream
Dziś w nocy śniła mi się Barcelona. Mieszkałam tam i pracowałam. Już od tak dawna myślę o przeprowadzce. Do tej pory tego nie zrobiłam, bo się boję, że nie znajdę pracy. Doszłam jednak do momentu, kiedy nie mogę zostać dłużej w mojej obecnej pracy. To mnie do niczego nie prowadzi. W niedzielę mam spotkanie w sprawie własnej działalności. Jeżeli to się nie uda, to zostanę w pracy do końca maja. Muszę, bo mam szkołę, a nie chcę siedzieć w domu bezczynnie. Poza tym, potrzebuję pieniędzy. W kwietniu złożę papiery i od 1 czerwca będe wolny człowiekiem. Może jednak powinnam spróbować w Barcelonie albo w Sztokholmie. Jest tyle różnych możliwości. Trzeba tylko pokonać strach przed zmianami i działać.
Wiara w siebie to podstawa. Uczę się tego każdego dnia.
/Anke
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















