
Kate Hudson na okładce magazynu W. Hmmm....wszystko ładnie, ale nie pasuje mi do niej tak mocny makijaż. Chyba jednak wolę Kate w wersji girl next door...







Jaka pogoda, taki nastrój.....koc, herbata i dobra książka czyli dzisiejsze relaksacje po pracy.


Wracam po krótkiej przerwie i ze zdziwieniem stwierdzam, że jestem okrutnie niestała w uczuciach. Znów sie zakochałam. Oczywiście o butach od Jimmiego Choo mogę jedynie pomarzyć (narazie :]). Trudno jednak się im oprzeć. Cudowny projekt i jeszcze bardziej cudowny kolor. Na szczęście wiem, że pewnie szybko o nich zapomnę bo zakocham się w kolejnych. Tak to już jest....I'm a born shoeholic : )