No to tak poleciałam. Dwie godziny opóźnienia. Wizzair :) Ale co tam... przygoda :) Business plan - jest. Timline - jest :) Jutro o 9 start :) Najpierw śniadanie w postaci kannelbullar, a dalej Zip Zip Zip :) W czwartek więcej szczegółów :)
No to lecę :) Potrzebuję dużo szczęścia. Jak się uda, to na dobre przywiozę kawałek Szwecji do Polski :]
Co zrobię, jak dotrę do Sztokholmu? Ruszę do SevenEleven na hot-doga i kawę. A jutro bizensy :)
Walizka spakowana. Ruszam dziś do Belgii. Czasami myślę, że zbyt często tam bywam. Szczególnie teraz, kiedy wiem, że u nas będzie 26 stopni, a tam deszcz ;) Powrót w poniedziałek. To pierwsza część majówki. Druga na działce.
Dobrego odpoczynku! :)