poniedziałek, 1 lutego 2010

Stay inspired.



Najlepsza okładka, jaką widziałam od miesięcy. Australijski Vogue rządzi w tym miesiącu. Efekt: jeszcze bardziej tęsknię za latem. :|

środa, 27 stycznia 2010

Różowy obiekt pożądania


Fot. Longchamp

Jakiś czas temu pisałam o kolekcji Jerremy'ego Scotta inspirowanej Flinstonami. Dla mnie ciut za bardzo kreskówkowa. Co innego torebka z kolekcji Longchamp zaprojektowana przez Scotta. Na codzień towarzyszy mi ten sam model (Le Pliage), ale w najnudniejszej wersji świata. Beżowej :)
Róż i kości - to dopiero coś :) Torebka pochodzi z kolekcji limitowanej oczywiście. Nie sądzę, żebym miała jakiekowliek szanse dorwać ją w warszawskim sklepie marki, ale kto wie. Spróbuję!

My love!

wtorek, 26 stycznia 2010

I'm back!


Fot. trendycrew.com

Nie było mnie ponad miesiąc. Chyba straciłam motywację. Chyba praca mnie zabiła. Wróciłam jednak. Praca pracą, ale ile można?

Na zdjęciu Anna Selezneva. Pod wrażeniem jestem. I chcę bluzę z uszami. I jej oczy :)

środa, 16 grudnia 2009

News from Triwa

Fot. Triwa

W zeszłym roku w Sztokholmie zakupiłam zegarek Tritoni by Triwa Lilac Dandy. Do tej pory jestem nim zachwycona. O ile w styczniu uda mi sie wybrać do Szwecji chociaz na weekend, do mojej kolekcji dołączy kolejny czasomierz. :)
Decyzja będzie trudna. Najchetniej kupiłabym wszystkie trzy. Niestety każdy kosztuje 1295 koron.
Dlatego, wybór padnie prawdopodobnie na propozycję nr 2 czyli Turtle Brasco. :)

Mój! :)

wtorek, 15 grudnia 2009

Znalezione w sieci


Fot. Yvan Rodic

Zdjęcie mistrz i spódnica cud miód. Kolejna obsesja. Pierzasta spódnica.
Dwa dni temu podobną widziałam w Zarze. Chyba jednak po nią wrócę.

Zara Limited


Czy Zara idzie w ślady H&M?
Właśnie znalazłam informację o limitowanym modelu sandałków na szpilce (1000 par), który pojawi się tylko w wybranych 45 sklepach na świecie i kosztować będzie 129 funtów, czyli około 650 zł.

Zdobycie owych sandałków będzie zapewne graniczyło z cudem. Myślę, że to opcja dla wybrańców, ale przyznam też, że nie widzę w tym nic specjalnego. To czysty marketing i sposób kreowania marki.

Wiadomo, że każda z nas marzy o tym, czego mieć nie może.
Ciekawa jestem, jak sprawa się rozwinie i kto okaże się być "szczęśliwcem", który je dorwie.

czwartek, 10 grudnia 2009

Czas na małe co nieco?


Fot. net-a-porter.com

Powiedziałby Puchatek.
Ja za to powiem: nie, nie, nie. Choć to bardzo oryginalny pomysł, jestem zdecydowanie na nie. W mojej szafie nie ma miejsca ani na torebkę ul (€5,407), ani na plaster miodu, który jest pudełkiem na tabletki (€713). Kwiestię ceny pominę :)
I nie jest to kwestia braku odwagi. Ja po prostu nie lubię pszczół. Miód za to uwielbiam :)

środa, 9 grudnia 2009

They tried to make me go to REHAB...





I said "No, no, no"!

Dziwna sesja (by Steven Meisel dla włoskiego Vogue'a). Mam co do niej mieszkane uczucia. Powiem więcej...nie bardzo mi się podoba. Czy odwyk lub też szpital psychiatryczny to naprawdę dobry temat na sesję? Gdzie tu jest moda? Gdzie sztuka? Ja tu węszę tylko artystyczny skandal.
Chociaż przyznać muszę, że pierwsze zdjęcie ma coś w sobie.

A na deser:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...